Domowy wyrób win i miodów oraz octów owocowych: winogrona


Witam.

Nocne przymrozki były ostatnim dzwonkiem żeby zebrać winogrona i zrobić z nich porządne przetwory.
Jak większość wie, winogrona posiadają bardzo cenne i odżywcze związki. Jedna szklanka czerwonych lub zielonych winogron zawiera 104 kalorii , 1,09 g białka, 0,24 g tłuszczu, 1,4 g błonnika, 4,8 miligramów witaminy C, 10 mikrogramów witaminy A, 288 miligramów potasu, 0,54 miligramów żelaza i 3 mikrogramów kwasu foliowego. 


Winogrona posiadają przeciwutleniacze ważne dla zdrowia oczu, takie jak luteina i zeaksantyna, a czerwone winogrona zawierają resweratrol, jest to przeciwutleniacz który chroni przed chorobami przewlekłymi. Winogrona zawierają też  kwercetynę, która wspomaga walkę z alergiami, ma właściwości przeciwzapalne,  hamuje zlepianie się płytek krwi i zapobiega zakrzepom.


Winogrona uprawia się na całym świecie, za wyjątkiem Antarktydy. Nie wiem czy wiecie, ale winogrona zalicza się do owoców jagodowych, posiadających niski indeks glikemiczny, zawierają także sporo witaminy K, oraz miedzi.

domowy wyrób win i miodów oraz octów owocowych

Najważniejsze korzyści zdrowotne z jedzenia jagód to:
Czytaj dalej

Ocet z owoców dzikiej róży i pigwowca japońskiego



Witam.
Pigwowca japońskiego dostałam od ciociu jakiś czas temu, i przez ten okres przeleżał spokojnie w lodówce. Dojrzewał do moich kulinarnych pomysłów i czekał na swoją kolej.
Kilka "jabłuszek" wykorzystałam do herbaty zamiast cytryny.
Część pokrojonych owoców zakonserwowałam w leśnym miodzie. Rewelacyjnie spisuje się jako słodzik do herbaty. Kawałki pigwowca pływają w miodzie już dobrych kilka dni, a mikstura stoi w szafce, w temp. pokojowej i nie wygląda, aby miała się popsuć.

przepis na ocet z pigwowca
pigwowiec japoński

Ponieważ w niedzielę dopisywała jeszcze piękna słoneczna pogoda, wykorzystałam moment żeby nazbierać owoców z dzikiej róży. Pojechałam rowerkiem w to samo miejsce, gdzie w lecie znalazłam ten dziki krzak róży. To właśnie z niego robiłam syrop różany, o którym możecie przeczytać tutaj. 

Krzaczek elagancko schowany za drzewami, więc z owoców skorzystały pewnie tylko ptaki. Tylko troszkę nazbierałam, bo bardzo ciężko zbierać w pojedynkę, krzak wysoki, najeżony kolcami, jak wściekły jeż, ale dosyć obficie obrośnięty owocami. Owoce, z plamkami, więc nie nadarłam ich dużo. Z daleka wyglądało to bardzo ładnie... Ale i tak się cieszę, że mam ich chociaż ździebko. :), w sumie nazbierałam ze 2 garści.

przepis na ocet
owoce dzikiej róży



 Jak zrobić domowy ocet z owoców 

dzikiej róży i pigwowca


Owoce dzikiej róży umyłam, osuszyłam i oczyściłam z szypułek, 5 dużych pigwowców dokładnie wyszorowałam i pokroiłam na małe kawałeczki, wszystko wylądowało w słoiku. Całość zalana ok 3 szklankami przegotowanej wody + 3 łyżki cukru, nie wiem czy nie za mało? Dodałam też pół kubeczka gotowego octu jabłkowego.

ocet jabłkowy

Ocet owocowy zamierzam wykorzystać kosmetycznie.
No i chyba w końcu nastawię ocet jabłkowy dla zdrowia.


Fotki mojego autorstwa.

Robicie octy? Do czego ich używacie?

Miłego dnia - życzy Tajemnice Natury.

Czytaj dalej

Piękna Podkarpacka jesień - fotki.


Lubicie jesień? Ja bardzo, szczególnie wtedy gdy świeci słońce i jest ciepło, a przyroda mieni się złotem, czerwienią i resztkami zieleni.
Ostatnio pogoda nas rozpieszcza, jak gdyby zapomniała, że potrafi być bardzo kapryśna, czyli zimna, deszczowa i ponura.

Pewnie niedługo skończy się ta dobra passa pogodowa i czas najwyższy pomyśleć jak wzmocnić odporność, żeby nie dopadły nas przeziębienia i inne choróbska. 

Mam nadzieję, że macie tak dobry humor jak ja dzisiaj. Ponieważ, właśnie kończę ostatnią partię sałatek. Szczerze, to mam już dość, ale satysfakcja jest bezcenna. Przerobiłam naprawdę dużą ilość warzyw. Zapas "murowany" na cały rok. Szczęściarze dostali po kilka słoików, i już wiem, że bardzo smakowały. Było mi bardzo miło, z tego powodu.

Tymczasem  kilka jesiennych fotek. Przyjemnie będzie zimą, zobaczyć i wspomnieć ciepłą i urodzajną jesień.

 fot. mojego autorstwa.

Miłego popołudnia  - Tajemnice Natury.

Czytaj dalej

Jak zrobic ciasto z gruszkami



chlebek gruszkowy


Wczoraj wieczorem naszła mnie niesamowita chęć, aby zjeść coś dobrego i słodkiego i choć troszkę zdrowego. A, że gruszek pełno wszelkiej maści, to pomyślałam że będzie to ciasto z gruszkami. 
Grzebałam w tym internecie, aż w końcu znalazłam tu. Blog tylko z przepisami gruszkowymi, polecam świetne przepisy, nie tylko placki, dodam tylko, że po angielsku. 
W oryginale ciasto ma troszkę inne proporcje, ale od czego wyobraźnia?  Prawie wszystkie składniki miałam, oprócz kardamonu, zapewne z tą przyprawą byłby inny smak, pewnie bardziej egzotyczny, ale moje ciasto też było wyborne.
Robi się szybko, ale znika jeszcze szybciej, ekspresowo. Córka, dziś też chce ten chlebek gruszkowy.

przepis na ciasto gruszkowe

 

Przepis na ciasto gruszkowe


Co potrzeba na ciasto gruszkowe? Najważniejsze to gruszki 2-3 sztuki dosyć twarde, ale nie kamieniste, 
ja miałam "Konferencje"

kostka prawdziwego masła 25 dkg
cukier brązowy - 3/4 szkl, można dać mniej, był bardzo słodki
3 jajka
1 łyżeczka wanilii, można w ostateczności dodać cukier wanilinowy opakowanie
2 szklanki mąki pszennej
3/4 łyżeczki kardamonu, niestety nie miałam
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli

Wykonanie:
Masło roztopić na wolnym ogniu. Gruszki obrać i zetrzeć na tarce, na grubych oczkach. Kiedy masło przestygnie, przelać do miski do miksera, czy innego naczynia, które macie do robienia ciasta. Następnie dodać jajka, cukier, ubijać. Kiedy już trochę urośnie od tego ubijania, dodajemy mąkę i resztę sypkich produktów, i też jeszcze chwilkę miksujemy, aż wszystko ładnie się połączy. Na koniec dodać starte gruszki. Moje ciasto było dosyć gęste, ale lejące, dało się wylać na blaszkę. Blaszka o wymiarach - 15 x 28 cm. Pieczemy w temp. 180 stopni, około 50 minut. Ciasto nie rośnie zbyt wysokie, może pęknąć na środku. Skórka na wierzchu powinna być lekko brązowa, wtedy sprawdzamy patyczkiem, czy w środku jest suche, jeśli tak to wyciągamy z piekarnika. Ciasto wyglądem przypomina chleb.

przepis na chleb gruszkowy
Smacznego, życzy Tajemnice Natury.

fot.mojego autorstwa
Czytaj dalej

Domowa pielęgnacja skóry : jajka, miód, cytryny, oliwa z oliwek



Naturalne produkty to najskuteczniejsze kosmetyki, za pomocą których możemy zadbać o nasze ciało i cerę; domowymi sposobami, nie wydając przy tym dodatkowej kasy, robiąc codzienne zakupy na targu, czy w sklepie spożywczym.
Setki lat temu, kobiety nie chodziły do kosmetycznego po kremy, toniki, pilingi i maseczki. Stosowały ogólnie dostępne produkty. Metodą prób i błędów wyspecjalizowały się, w dbaniu o swoje naturalne piękno, a także potrafiły zachować urodę na dłużej, albo nawet ją poprawić.

Nie miały świetnie prosperujących laboratoriów, nie posiadały mikroskopów, odczynników chemicznych i innych super przydatnych gadżetów do poznania, właściwości kosmetycznych np. miodu. Dbając o urodę i pielęgnując swoje ciała bazowały jedynie na naturalnych składnikach.
 
Dzisiaj każdy wie, że utrzymując skórę nawilżoną zapobiega się przedwczesnemu starzeniu, dlatego ważne jest stosowanie składników mineralnych i naturalnych produktów, stworzonych przy pomocy nauki i techniki, a najważniejsze, to pomysłów, dzięki którym zaistniały: naturalne, nierafinowane oleje, wyciągi z roślin, maceraty na bazie ziół, soki ze świeżo wyciśniętych owoców i warzyw, produkty pszczele, octy ziołowe, naturalne fermenty, jest tego naprawdę sporo. Większość kosmetyków dostępnych w drogeriach powstała na bazie ziół i minerałów, odpowiednio ładnie zapakowana, zareklamowana i zakonserwowana.

Obecnie sprzedaż produktów do pielęgnacji skóry to biznes warty wiele miliardów zł i rośnie. My możemy, same stworzyć takie cuda bez zbędnych dodatków. Potrzeba tylko trochę chęci i czasu. Z przygotowaniem maseczki schodzi około 10 minut, w zależności od konsystencji takiego mazidła, wystarczy czas spędzony pod prysznicem, albo relaksujące leżakowanie 10 do 20 minut.

Naturalna pielęgnacja skóry - jajka


jajko w kosmetyce, maseczki

Jajko jest to wspaniały i naturalny produkt, który może
Czytaj dalej

Sałatkowe szaleństwo, tym razem w roli głównej kapusta



Witam.
Korzystam z darów natury, póki tanio i świeżo. Ponieważ brakło ogórków w dobrej cenie, postanowiłam wykorzystać kapustę, w super cenie, jedna  średnia główka, to około 2 kg, w cenie 1,5 zł.
Tak jak pisałam kilka dni wcześniej, że sezon ogórkowy się kończy, i tak się właśnie stało. Noce zimne, a ogórki raczej ciepłolubne są i dlatego na rynku zaczyna brakować już ogórków, tzn są, ale niewiele i po 4 zł za kilogram, to trochę za drogo, dlatego kupiłam kapustę.
Kuchnia oblężona przez całe kilogramy warzyw, a ponieważ nie za duża, tak więc miejsce jest tylko dla mnie, miednicy i słoików.


Postanowiłam zrobić od razu potrójną porcję sałatek, a co? I tak kuchnia zajęta przeze mnie, więc 3 pieczenie za jednym machem.

Co potrzebujemy na sałatkę zimową:
4,5 kg kapusty białej
2 kg papryki kolorowej
2 kg marchewki
2 kg cebuli
1,5 główki czosnku




Wiadomo, najpierw dokładnie myjemy warzywa, co daje się obrać, obieramy.
Wszystko szatkujemy, jak lubimy, u mnie grubiej jest tylko kapusta i papryka ok 1 cm szerokości paski.
Marchewka i cebula - bardzo cieniutko.
Tyle tego było, że nie zmieściło się do miednicy, część warzyw wylądowała w garczku.



 Przygotowujemy zalewę:

6 łyżek oleju
1,5 szkl octu
6 szkl wody - ja daję przegotowaną
3 szkl cukru
4,5 łyżki soli
15 ziaren ziela angielskiego (około nie musi być dokładnie)

Zalewą zalewamy warzywa, pod wpływem tych wszystkich dodatków, zmiękną i zmniejszą objętość.
Od czasu do czasu mieszamy, po kilku godzinach przekładamy do dużego garczka . Zagotowujemy i od razu przekładamy do słoików, mocno zakręcamy i ustawiamy do góry nogami (dnem).



Przepis specjalnie dla black.elliz. Mam nadzieję, że będzie smakowało, bez czosnku, sałatka jest łagodniejsza.
Mam jeszcze jedno specjalne zlecenie, ale to już w innej dziedzinie, chociaż też w jakiś sposób związane jest z kuchnią, wymaga specjalnej instrukcji, ale o tym za kilka dni.


Smacznego życzy Wam Tajemnice Natury.

fot. mojego autorstwa

Czytaj dalej

Pomarańczowo - różowa Trzmielina. Zachwyciłam się!!!



właściwości lecznicze trzmieliny

Widzieliście kiedyś Trzmielinę?
Ponoć jest pospolitym i zwyczajnym krzewem, występującym  w Europie i Azji, a także w Polsce.
Zakwita w maju, na biało, a to są już owoce, ma też białe nasiona. 

Krzaczek rośnie na moim osiedlu, tuż koło mojego bloku. Dlaczego wcześniej go nie zauważyłam? Być może nie wyróżniał się za bardzo wśród kwitnących i pachnących bzów, które też kwitną w maju.

właściwości lecznicze trzmieliny

Na Wikipedii piszą, że jest silnie trująca. 
Cytuję: "wszystkie części rośliny, ale przede wszystkim owoce zawierają glikozydy: ewobiozyd, ewomonozyd i ewonozyd. Zatrucie trzmieliną zwyczajną powoduje osłabienie, wymioty, biegunkę, dreszcze, konwulsje, zaburzenia w pracy serca, paraliż, a w końcu śmierć. Za śmiertelną dla dorosłego człowieka dawkę uważa się 35 owoców." http://pl.wikipedia.org/wiki/Trzmielina_pospolita


syrop i nalewki z trzmieliny

Ale na stronie Dr  Henryka Różańskiego, który dla mnie jest autorytetem - Dr poleca trzmielinę na syrop i nalewki. Syrop poleca na wzmocnienie naczyń krwionośnych. Poza tym pisze też, że trzmielina zmacnia siłę skurczu mięśnia sercowego. A herbata z miodem przy przeziębieniu, grypie i kaszlu.
Więcej informacji, oraz przepisy jak dokładnie zrobić taki syrop na stronie:  http://rozanski.li/?p=127

A tak wygląda krzew w całej okazałości.
Z chęcią zrobiłabym syrop z trzmieliny, ale rośnie zbyt blisko ruchliwej ulicy. Trzeba wybrać się na poszukiwanie w bardziej ekologiczne miejsce.

syrop i nalewki z trzmieliny

Znacie trzmielinę, robicie nalewki, a może syropek?

Fot. mojego autorstwa.

Pozdrawiam i miłego popołudnia.

Czytaj dalej